Nowe centrale Satel pokazują, jak bardzo zmienia się praca instalatora

Nowe centrale Satel pokazują, jak bardzo zmienia się praca instalatora

Satel zapowiedział nowe centrale alarmowe z rodziny BE WAVE, urządzenia magistralowe i kolejne rozwiązania rozwijające ekosystem systemów zabezpieczeń. Branża bardzo wyraźnie idzie dziś w stronę:

  • większej integracji,
  • zdalnego dostępu,
  • aplikacji mobilnych,
  • automatyki,
  • i coraz bardziej rozbudowanych konfiguracji.

Nowoczesne systemy dają większe możliwości, wygodniejszą obsługę i lepszą integrację całej instalacji. Problem w tym, że razem z nowymi funkcjami rośnie też ilość danych, dostępów i konfiguracji, które trzeba później utrzymać i obsługiwać.

Jeszcze kilka lat temu instalacja alarmowa często kończyła się na centrali, manipulatorze i kilku kodach użytkowników.

Dziś jedna instalacja potrafi mieć:

  • aplikację mobilną,
  • dostęp chmurowy,
  • kilku użytkowników,
  • integracje z automatyką,
  • konfiguracje sieciowe,
  • backupy,
  • zdalny dostęp serwisowy,
  • i historię zmian.

Im bardziej rozwija się sprzęt, tym większym problemem przestaje być sam montaż.

Coraz większym wyzwaniem staje się późniejsze zarządzanie instalacją:

  • dostępami,
  • konfiguracją,
  • dokumentacją,
  • historią serwisów,
  • i szybkim dostępem do danych podczas pracy w terenie.

I właśnie tutaj wielu instalatorów nadal działa dokładnie tak samo jak kilka lat temu.

Hasła zapisane w SMS-ach.
Loginy na WhatsAppie.
Adresy IP w notatkach albo na zdjęciach.
Backup konfiguracji „gdzieś na komputerze”.

W dniu montażu wszystko wydaje się działać dobrze. Problem zaczyna się później - przy serwisie, awarii, rozbudowie albo zwykłym telefonie od klienta z informacją że nie działa aplikacja albo że zmienił telefon. I wtedy okazuje się, że najcenniejsze nie są same urządzenia. Najcenniejsze są dane o instalacji i szybki dostęp do nich.

Nowoczesne centrale i rozbudowane systemy coraz bardziej pokazują, że telefon z galerią zdjęć i notatkami przestaje wystarczać jako „system dokumentacji”.

Im bardziej rozwija się branża, tym bardziej potrzebne stają się narzędzia, które pozwalają uporządkować:

  • dostępy,
  • urządzenia,
  • historię zmian,
  • konfiguracje,
  • i dokumentację instalacji.

Właśnie dlatego w Instalapce każda instalacja dostaje własną Kartę Instalacji.

Zamiast szukać danych po SMS-ach, galerii i komunikatorach:

  • otwierasz konkretną instalację,
  • masz pod ręką urządzenia,
  • dostępy,
  • historię serwisów,
  • dokumentację zdjęciową,
  • i najważniejsze informacje o obiekcie.

A gdy wracasz na serwis po roku? Wystarczy zeskanować kod QR przy instalacji i od razu wiesz, z czym pracujesz. Bez przypominania sobie wszystkiego od nowa.
Bo dziś rozwój branży to już nie tylko nowy sprzęt. To również nowy sposób zarządzania instalacją po montażu.

Odzyskaj kontrolę nad instalacją po montażu

Dołącz do testów Instalapki i zobacz, jak wygląda instalacja, w której wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno być.